Inspiracjologia · Rozkminy

Gdzieś w świecie pieniądza

time-1594638_960_720

Już od samego początku nie jest łatwo. Drogi mi się zawsze pomylą. Głowa nie wie, gdzie skinąć. Oczy w którą stronę patrzeć. Mózg wariuje. Sprzeczne wartości serca i rozumu… Szelest najprawdziwszego złota w postaci celulozy zwiniętej w rulonik. Staje się żywym kalkulatorem wynagrodzeń.

W poszukiwaniu siebie i poważnej drogi na przyszłość zawsze gubię ten jedyny cel. Pierwiastek ludzki. Przeliczam lepsze i gorsze opcje. Dzielę świat na pół. A włos na czworo. Rachunek musi się zgadzać. Suma dodatnia pozostawać po dziesiątym dniu miesiąca. Z natury idealista i marzyciel, w praktyce kapitalistyczny robot obdarty z nadziei. Wierzę, że da się wytrwać. Tylko wytrwanie nie wystarcza. Potrzebne jest „to coś”. Mierzę dalej, śmielej – łaknąć tego, co jest wolnością.

Biegnę razem z tłumem na cotygodniową wyprzedaż. Myśląc o ideałach wyzwoleńczych. Ubieram krawat i szpilki. Czytając Kanta i Sokratesa. Zmieniając każdorazowo maskę na twarzy. Na pytania, co u Ciebie – odpowiadam praca, lub po pracy.

Defnicja wszechświata zawarta w powinnościach i sumienności. Ekonomizacja egzystencji dochodząca do absurdu. Nawet dobroczynność oddamy w liczbach i statystykach. Iluzja kontroli wydatkowo-podatkowej. Zmieniam reguły gry – byle więcej miedziaków w portmonetce. Coś się zawsze zafałszuje. Z entuzjazmem równającym się euforią reaguję na słowa: redukcja/ zniżka/promocja.

I przed witryną w środku miasta staję przerażona. Na wyglębionych ścieżkach w skórze obserwuję śmiejące się chochliki. Jedna wielka maskarada. Zabijam się o zielone. Oddaję hołd papierowej iluzji. Iluzji… Szarym cyfrom… A ścieżki są głębsze i głębsze… Głupiutka, wychowana w dostatku duszyczka… Bieda, jest dla mnie abstraktem wyrwanym z kontekstu. A jednak spadam w tą odchłań z milionami. Przekonana o słuszności mej tezy. Wszystko jest na sprzedaż – są rzeczy, których kupić nie można. Po której stronie barykady stanąć? Będąc, co raz bliżej wąskiej bramy, wyrzucam węża z kieszeni i biegnę w stronę słońca…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s