Inspiracjologia · Rozkminy

Wirtualne światy…

social-media-3758364_960_720

Jak już mam tego po dziurki w nosie!

Po czubki od trzewików!

Od stóp aż po pięty w moim ciele rozchodzi się wibracja stanowczego NIE!

Nie gram! Wylogowuję się! Zamykam konto! Koniec i basta!

Hola hola – łatwiej powiedzieć, trudniej zrobić. Niby Cię nie ma, a jednak jesteś. Szary ślad po użytkowniku zostaje. Tak jak w necie – i w życiu. Jak nie grasz – to przepada Ci kolejka. Poddajesz się bez walki…

Taki banał, a jednak powiem: kiedyś to było łatwiej! Kogo się lubiło, to rwało się za włosy, albo dawało kwiatka. Nie było mowy o żadnych lajkach. A tym bardziej nikt się nie zastanawiał, czy warto i wypada. Jak ją lubisz – to jedziesz – z otwartością. Co nie oznacza nic więcej, jak czystą sympatie. Potem, no np. można razem pograć w piłkę. I nie jest to żadna metafora. A teraz, Bóg mi świadkiem, naważyliśmy sobie bigosu. Wysłać, czy nie wysłać? Kto ma być tym pierwszym? Co na siebie włożyć? Co powiedzieć? Gdzie, kiedy i z kim?

Wszystko ma swoje algorytmy. A najgorsze są te małe nieporozumienia, przejęzyczenia, niedogranie rytmów. Każdy ma własną wersję amerykańskiego lovestory… Tylko najgorzej jak nie będzie emotki, cały windows się zawiesi, nawet alt + ctrl + delete nie pomoże na odbudowanie tej znajomości.

Nie masz facebooka – to nie istniejesz… Nie dodasz zdjęcia – to nie masz szans na miłość. Współistniejące twory wirtualnych osobowości. W każdym zakątku internetów proponowane nowe profile. Chciałbyś dołączyć do naszych subskrybentów? Załóż konto, dodaj do polubionych, wciśnij lajka. W gratisie otrzymasz pięć magicznych kryształów… Na co one komu? Fajnie mieć – każdy je zbiera.

W neciku takich klonów samego siebie masz tysiące. Dostosuj do potrzeb – zamknij się w sieci. Odpocznij od realu, drugiej szansy na scrollowanie nie będzie. Potem będziesz żałować.

Przywyknij, poużywaj… W sumie warto – znajdziesz lodówkę, męża, psa i pracę. Damy Ci to, o czym marzysz. Znamy się od podszewki. To, co klikniesz, zostanie na wieki. Każda minuta twego czasu jest dla nas bezcenna. Nie pozwolimy, by umknęła naszej uwadze.

A ja zmykam! Znikam! Wylogowuje się do następnej edycji serialu! Takie mam marzenie, ale… chorobcia odwagi mi brak, żeby popełnić samobójstwo socjalne… I tak siedzę i czekam na odnowienie ustawień fabrycznych i życie doczesne…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s