Rozkminy

To coś

20170718_160809.jpg

Gdzieś tam wysoko, gdzie brakuje już tchu… Pośrodku niczego… Rozmawiając z ciszą… Każdym krokiem udowadniając własne istnienie. Im ciężej tym ciekawiej. Satysfakcja i spełnienie. Te uczucia, kiedy po przebytej trasie można z daleka podziwiać otaczające szczyty. Oddalenie od cywilizacji. Zupełny reset ustawień fabrycznych. Miliony wrażeń. To co najważniejsze, to droga. I jakiś finisz, pośrodku niczego. Cel, do którego zmierzamy. W słońcu, deszczu, w zawieruchę… Każda przeciwność powiększa efekt końcowy. W zgodzie ze sobą i z otaczającym istnieniem. Pozdrawiając przechodzących przybyszów. Napawając się świeżym powietrzem… szumem wiatru… To coś… W tej zabawie bez prądu ładuję swoje baterie na dalsze granie w cywilizację. Pośrodku niczego znajduję właśnie „to moje coś”. Dopaminowe źródło dobrobytu. Iskrę rozpalającą ogień wrażeń. Znajduję dragi dozwolone bez względu na wiek. Szaleństwo w granicach normalności… Takie moje małe coś… Takie inne… A Ty masz swoje?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s